|
Nie śledzę wątku na bieżąco, więc może już ta kwestia była poruszana. Ciekawi mnie taki problem - czy Kraków jest w ogóle w stanie pozyskać finansowanie na te brakujące elementy?
Bo na ile z mojej praktyki wynika, to przed uzyskaniem finansowania na jakiekolwiek przedsięwzięcie trzeba przeprowadzić długotrwałą analizę możliwości uzyskania kredytu i spłacania go, ewentualnie prognozę emisji obligacji.
Skąd w ogóle wiadomo, że Kraków dostałby kredyt na dokończenie tej inwestycji? Jest jakaś granica wrażliwości instytucji finansowych, a przecież dla nikogo nie jest tajemnicą, że Kraków jest zadłużony na 2 mld zł. Ponadto wskaźnik zadłużenia miasta z ustawy o finansach publicznych w przypadku Krakowa niebezpiecznie zbliża się do 60%. Miastu realnie grozi utrata płynności finansowej. Gdyby nie szczególne znaczenie Krakowa, na pewno rozważanoby już na poważnie wprowadzenie zarządu komisarycznego, bo wszystko wskazuje, że sytuacja będzie się z czasem pogarszać.
Jednocześnie Kraków zaciąga nowe kredyty na inwestycje. Czy była więc przeprowadzona profesjonalna analiza dotycząca zdolności kredytowej miasta albo możliwości zbycia wyemitowanych obligacji? Bardzo mnie martwi, że prawdopodobnie odpowiedź na moje pytanie jest negatywna.
|