wolfy napisał(a):

|
Z tym, że kontuzje zdarzają się coraz częściej i ta tendencja będzie się już raczej utrzymywać.
|
A skąd to wiesz? Może tendencja będzie odwrotna i już długotrwałych kontuzji nie będzie łapał. Przed podpisaniem kontraktu będzie musiał przejść testy medyczne, przeprowadzone przez specjalistów, którzy określą, czy zawodnik nadaje się do gry, czy nie (pamiętam o przypadku Dawidowskiego sprzed wielu lat i zaakceptowaniu tego piłkarza po testach - teraz taka sytuacja jest nie do pomyślenia.)
wolfy napisał(a):

|
Tak, tylko że Głowacki nie ma problemów z kolanami. To wbrew pozorom duża różnica, choćby i dlatego, że w ostatnich latach żaden z piłkarzy, którzy u nas odnieśli takie kontuzje nie powrócił do formy. A było ich bardzo wielu ( m.in. Kukiełka, Kuźba, Dawidowski, Varga, Svitlica).
|
Znowu mijasz się z prawdą. Głowacki (i inni jak np. Baszczyński) miał kontuzje kolan. Tu ciekawy artykuł o urazach Wiślaków:
Kolana do wymiany czyli kontuzje Wiślaków
Cytat:
|
Popularny „Głowa” to chyba jeden z największych pechowców w kadrze Wisły. Złamanie nogi, zerwanie włókien w łydce czy wielokrotne problemy z kolanem to tylko parę przykładów kontuzji, jakich nabawił się Głowacki podczas gry w Krakowie. Zawodnik nadal jest jedną z kluczowych postaci w defensywie Wisły, jednak jego kolana nie są już tak silne jak kiedyś,
|
Poza tym Nowak kontuzje kolana miał w 2008. Ostatni rozbrat z piłą to zdaję się zasługa naciągnięcia mięśnia czterogłowego.
Po tej kontuzji wrócił na drugą część rundy jesiennej i od razu grał bardzo dobrze.
Baala napisał(a):

|
Nie no kapitalne statystyki! W tej rundzie aż 7 meczy tylko zapomniałeś dodać że większość z ławki na te 7 razy 90minut rozegrał tylko w dwóch spotkaniach reszta to tak od 30 do 15 minut na boisku. Z tych wszystkich rozegranych przez niego meczy to 50% to wchodzenie z ławki po wyleczonej kontuzji.
|
Mimo tych 30 minut i tak był najlepszym napastnikiem Bełchatowian. nie przeszkodziło mu to w strzeleniu bramek. Poza tym to raczej normalne, że po kilkumiesięcznej przerwie zawodnik jest stopniowo wprowadzany do gry. Podobnie było z Boguskim. Nawet te krótkie występy Rafała były wartościowe dla drużyny podobnie jak w przypadku Nowaka.
Generlnie rzecz biorąc też wolałbym napastnika bez kontuzji w ostatnim czasie, bramkostrzelnego i dobrze wyszkolonego technicznie. Problem w tym, że tacy są w tej chwili poza naszym zasięgiem finansowym lub nie umiemy znaleźć nikogo takiego w korzystnej cenie zagranicą.
Cena zawodnika o umiejętnościach Nowaka, któremu nie kończy się kontrakt w niedługim czasie prawdopodobnie byłaby bardziej zbliżona do miliona euro Takiej kwoty pewnie nie wydamy nawet po ewentualnej sprzedaży Brożka czy Marcelo.
Dawid Nowak to w tej chwili taka okazja transferowa. Jeśli Bełchatów zgodzi się na odejście swojego napastnika po bardzo obniżonej cenie to moim zdaniem warto zaryzykować i wykorzystać ewentualne pieniądze z transferu Ćwielonga do Śląska i zainwestować w tego pierwszego.