Colin napisał(a):

|
Wolę w Wiśle widzieć piłkarzy, którzy mają potencjał by wnieść nową jakość i wzmocnić nasz zespół niż tych, którzy jedynie moga u nas zaistnieć na ławce rezerwowych. Kontuzje oczywiście zawsze są ryzykiem i co do nich to nigdy niczego nie można być pewnym. Natomiast Nowak jest piłkarzem, który zdrowy wzmocni nasz zespół i zmotywuje także innych zawodników naszego zespołu. Ćwielong nic nie wnosi do naszego zespółu i nie ma predyspozycji by wzmocnić nasz zespół.
|
Za 400 tyś. euro można mieć zawodnika, który również wzmocni nasz zespół, a nie łapie kontuzji z częstotliwością większą niż przeciętny człowiek łapie przeziębienia. Tylko trzeba wyjrzeć poza ekstraklasę, a to naszych działaczy przerasta.
Colin napisał(a):

|
Póki co Jirsak jest dla nas pożyteczniejszy od Garguły, ale niedługo. Jak Guła się w końcu wykuruje to będzie rządził i dzielił w naszej drugiej linii. Jirsak myślę, że będzie miał swoje miejsce w zespole Skorży. W końcu sezon jest długi i miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie będziemy grali do zimy na wielu frontach. Jirsak ma swoje atuty, ale generalnie nie jest w stanie "rządzić i dzielić" w drugiej linii. Potrafi grać zespołowo, kombinacyjnie, kiedy wynik jest pozytywny i nie trzeba "gonić". Natomiast nie potrafi grać pod presją, nie ma predyspozycji by walczyć w środku pola kiedy sytuacja na boisku wymaga tego od naszych pomocników, by samemu pociągnąć do przodu grę zespołu jak nie idzie. Dla mnie Jirsak jest solidnym zmiennikiem, który w pewnych okolicznościach może być przydatny naszemu zespołowi i mimo wydanych 700 tys euro nie będę na niego narzekał. Dzięki niemu wzrasta konkurencja w zespole na pozycji środkowego pomocnika. Natomiast Tomek nie może się równać z Łukaszem ani pod względem predyspozycji ani umiejętności.
|
Wszystko fajnie, tylko słowo "jak" trzeba zastąpić słowem "jeśli".
Jeśli Garguła wróci nareszcie do zdrowia i do formy, to będzie brylował w naszej drugiej linii. Przypominam, że Garguła naprawdę dobrą formę prezentował trzy lata temu i od tamtego czasu systematycznie wraca do zdrowia i dochodzi do formy. Chłop już zaczyna ostro podbijać pod trzydziestkę i do tamtej formy może zwyczajnie nie wrócić.
Colin napisał(a):

|
Kontuzje są nieodłącznym elementem tego sportu i nigdy nie będzie tak, że przez dłuższy czas kadra będzie w 100 % do dyspozycji trenera. Natomiast zdrowi Nowak i Garguła to potrzebna jakość by ten zespół mógł odnosić sukcesy w pojedynkach z silniejszymi rywalami.
|
Kiedy rok temu podpisywaliśmy Gargułę, wtórowałem Marszałkowi w opinii, że Garguła to piłkarz, który zdrowy może coś nam dać w ekstraklasie. Natomiast zarówno Guła jak i Nowak w pucharach to wielka niewiadoma, bo ci panowie zwyczajnie nie zdążyli się jeszcze sprawdzić na arenie międzynarodowej( właśnie przez często trapiące ich kontuzje).
I jeszcze o Ćwielongu. Jak dla mnie dobrze by było gdyby odszedł. Lepiej ogrywać kogoś młodego. Może młody będzie słabszy, może nigdy nie osiągnie potrzebnego w Wiśle poziomu- ale to tylko podejrzenia. Ćwielong z całą pewnością nie osiągnie poziomu potrzebnego w Wiśle. Chłop praktycznie się nie rozwija, jest piekielnie nieskuteczny a i z jego gry niewiele jest pożytku- nie stanowi żadnej konkurencji dla naszych podstawowych zawodników, co najwyżej dla Łobodzińskiego, którego obecność w naszej kadrze również uważam za nieporozumienie. Szkoda tylko, że w tym samym czasie odpuściliśmy Leszczaka.
Co do Cebanu, to szczególnie płakać po nim nie będę, tylko coraz bardzej zaczynam obawiać się, że przygotowania do przyszłego sezonu zaczniemy z Juszczykiem jako numerem jeden, bo Pawełkowi też kończy sie kontrakt.