Colin napisał(a):

|
W sumie byłby to moim zdaniem dobry ruch ze strony Wisły. Mogłoby to świadczyć o tym, że przygotowujemy pomału miejsce i pieniążki na Dawida Nowaka. Ćwielong nie jest piłkarzem, który może Wisłę zbawić czy też dać jej coś więcej w najbliższej przyszłości więc lepiej sprzedać go teraz póki coś jeszcze jest wart.
|
Faktycznie, to byłby genialny ruch Skorży. Zamienić zawodnika, który zarabia mało i może wchodzić z ławki na piłkarza, który dużo kosztuje, dużo chce zarabiać i praktycznie w ogóle nie gra, gdyż cały czas leczy kontuzje.
GE-NIA-LNE!
Ja nie widzę problemu w pozbyciu się Ćwielonga, jeżeli miałby za niego przyjść ktoś bardziej przydatny. Co do tego mam jednak poważne wątpliwości.
Umówmy się, że z dwójki Garguła - Jirsak bezapelacyjnie bardziej przydatny jest Czech, ponieważ
może grać. I mnie nie obchodzi, o którym więcej się pisze w "Bravo Sport" - piłkarze podatni na kontuzje są dla nas zazwyczaj kompletnie nieprzydatni. Na zachodzie takich eliminuje się już w szkółkach przy pomocy specjalistycznych badań medycznych. U nas nie dość, że nie ma mowy o jakimkolwiek poważnym podejściu do szkolenia, to jeszcze rehabilitacja wygląda bardzo źle. W Wiśle piłkarzy po kontuzjach kolan się po prostu niszczy - rzadko wracają do pełnej sprawności, o formie już w ogóle nie wspominam.
Szykowanie miejsca dla Nowaka?
Czyli co, wykupią mu karnet u Fassa? A może zaklepią łóżko na jakimś oddziale ortopedii?