Dziku: Moj kuzyn ma takiego Rovera i nie narzeka na niego...mimo ze go kupil za 800 euro ( mieszkamy w IRL) to auto mu jezdzi nie psuje sie. Jak do tej pory wymienil tylko tlumik zmienil plyn w chlodnicy i tyle. Ostatnio nawet zaliczyl wycieczke w row ( przez te mrozy w IRL

). Na drugi dzien wyciagneli auto i pojechal nim do mechanika i nic mu sie nie stalo

tylko blotnik i kawalek drzwi wgniecionych. W mojej opinii autko bardzo fajne nie pali mu za duzo a tez spokojnie nie jezdzi bo czesto gesto lubi przycisnac. Autko dosyc fajnie sie zbiera.
Mam takie pytanie bo w wakacje zjezdzam do PL i palnuje zakupic w PL Nissana Silvie S14 ( 1995-1999 ) czy sa jakiekolwiek szanse na trafienie auta "czystego" ? tzn zeby nie byl bity ....