|
Bo Nigeria ma więcej indywidualności i bardziej znanych piłkarzy, mimo to nie było wyraźnego faworyta i dla mnie wygrana Egiptu, notabene w pełni zasłużona nie była żadnym zaskoczeniem. Nigeria poza pierwszymi dwudziestoma minutami nie prezentowało nic oszałamiającego, z kolei "Faraonowie" rozkręcali się z minuty na minute i grali coraz lepiej, kilka akcji na prawdę mogło się bardzo podobać.
|