kot napisał(a):

|
A w sprawie boisk przystadionowych, to władcy naszego miasta powinni się wstydzić, że taka Warszawa buduje za pieniądze miasta boiska przystadionowe Legii a Kraków mając swój klub, który mu przynosi sławę oraz rozgłos w kraju i zagranicą większy niż te kluby z Warszawy czy Poznania swoim miastom, odpowiada Wiśle , żeby zeszła na Psy i odmawia hali sportowej oraz boisk przystadionowych, jednocześnie wspomagając Cracovię, która tyle powinna znaczyć dla Krakowa , co klub Polonia znaczy dla Warszawy i jej władz, wspomagających klub zasłużony dla rozgłosu miasta a nie ten drugi.
|
Już wku.wia mnie to całe zrzędzenie wasze. Bo Majchrowski nie zbudował boisk przystadionowych, których
budować nie miał. To pewnie przez Cracovie.
Ogarnijcie się trochę, rozglądnijcie, popatrzcie z innej perspektywy i zadajcie sobie trochę prostych pytań:
- jest teren na R22 gdzie takie boiska można zbudować? Jest.
A do kogo on należy?
- kto cierpi na tym, że jest jedno pseudo-boisko, a przez ostatnie 10+ lat
nie uważał, że jest nam jakiekolwiek inne potrzebne (tak wnioskuję z podjętych działań)?
- kto, na zasadach
absolutnej wyłączności będzie korzystał z tych boisk przystadionowych/treningowych?
- i czy w końcu ktoś nam zabronił zbudować czegokolwiek przy R22 i gdzieś pod Krakowem skoro takie boiska były potrzebne cały czas? Skoro nie to czemu nie mamy niczego?
Że w Warszawie miasto buduje boisko koło stadionu? A co mnie obchodzi "w Warszawie". W Emiratach nie tylko budują boiska ale też kupuja piłkarzy.
Tu nie mieli budować, nie budują i nie będą, a wszystkie tego typu żale są dla mnie śmieszne.
Jeżeli uważamy, że jesteśmy lepsi, chcemy być znaną marką, reprezentujemy Kraków w Europie to, do cholery, dorośnijmy i
weźmy odpowiedzialność za to do czego aspirujemy.
A nie wieczne "krakowskie działanie" - weźmy się zbierzmy i niech za nas zrobią - podparte żalami i skomleniem "że inni mają lepiej" oraz niczym nieuzasadnionym przekonaniem o naszej sportowej wyższości w Europie.
Reasumując: winnych braku boisk należy szukać tylko i wyłącznie przy R22. Im wcześniej zdamy sobie z tego sprawę tym wcześniej zaczniemy przypominać normalny klub.
PS. A ten tekst o Legii w kontekście sławienia w Europie to uważam za żart dobry. Porównaj sobie co Legia nawalczyła w pucharach i co my. Do nich to nam jeszcze dużo brakuje.