Markus napisał(a):

|
Jak widać zdaniem naszego sztabu szkoleniowego, bliżej mu do zostania nowym Nawotczyńskim, Jackiem Kowalczykiem, czy Kuzerą. A nie o to chodzi i nie ma powodu za to płacić dużych pieniedzy
|
Dodajmy, że od Kuzery dzielą go lata świetlne, bo Kamil w szczytowej formie był w stanie wygryźć Baszczyńskiego ze składu. Leszczak to na razie wygryza własne paznokcie, nic poza tym.
O czym my mówimy - młodziak tak naprawdę nic nie pokazał a płacz jakby odchodziła gwiazda.