wolfy napisał(a):

Myślę, że warto zachować odpowiednie proporcje.
Zgodziłbym się chętnie, gdyby to "Waterloo" Skorży było jego ostatnią "bitwą" jako trenera Wisły, ale to jedyna analogia, jakiej bym się doszukiwał. Nasz treneiro po prostu próbował przykryć swoją nieudolność dużymi słowami.
|
Doszukujesz się jakichś dziwnych podtekstów. Dla mnie te słowa oznaczają tyle, że Skorży jako trenerowi przydarzyła się klęska, która nie powinna się zdarzyć, a nie że on jest tak samo genialny jak Napoleon. Niektórzy tutaj mają tendencję do czepiania się każdego słowa, jakie zostanie wypowiedziane. Wyluzujcie trochę.