|
Stepfather--Ojczym. Film trąca banałem. Jeżeli już reżyser na samym początku ujawnia kto jest zły i dlaczego, to pownien budować wokól tego psychologiczna grę mordercy i potencjalnych ofiar. A tego w filmie nie ma.
Nawet średnio rozgarnięty człowiek zachodniej pólkuli rozgryzłby i odkrył tożsamość psychola.A nawet jakby nie odkrył to zadzwoniłby na policję. Chyba tylko najgłupszy uwierzy, że w kraju w którym sie dzwoni na policje po zalewa piwnicę ludzie nie wyczają że cos nie tak Niestety reżyser filmu zapomniał o tym i zaserwował nam taki fast food filmowy. Film wg mnie to 4.5/10. Pozostając w dziedzinie kulinarnej: jest to coś jak popcorn--zjesz to wieczorem , ale kolacją nigdy nie nazwiesz.
Drugi film to Trucker. Historia kobiety-tirówki. Ale nie chodzi tutaj o prostytutkę , a panią-kierowcę ciężarówki. Atrakcyjna pani wozi towary po USA, żyje specyficznym życiem wybijanym w rytm bonusa z bycia na czas i odespania zmęczenia po podróży. Ale któregoś dnia w jej drzwiach pojawia sie jej 11sto letni syn, ktorym do tej pory opiekował sie ojciec. I macho-girl musi nieco przewartościowac swoje życie. W zasadzie musi zbudowac relację z dzieckiem od nowa, a także musi ułożyć samą siebie.Zdecydować czy chce być matką czy też kobietą wyzwoloną aż do bólu. 7/10.
Ostatnio edytowane przez Pan Jotka : 10.01.2010 o godz. 12:12.
|