|
Niektórzy pamiętają Kosowskiego tylko z jego drugiego epizodu w Wiśle. Kosa to dobry skrzydłowy, ma dobre dośrodkowanie, niezłą szybkość. Ale bywały mecze, gdy nie szło mu. Zazwyczaj wtedy gdy drużyna grała słabo. Lepiej mu się gra z dobrymi partnerami. Poza tym skończy w tym roku 34 lata. Pogra na swoim poziomie jeszcze rok, dwa. Nie byłbym zwolennikiem takiego transferu i dawania mu najwyższego kontraktu w lidze.
|