pan Dudi napisał(a):

|
Tak, słyszałem takie tłumaczenia. Pozbycie się płynu w kolanie można wykonać sobie u pierwszego lepszego wiejskiego znachora bez konieczności przechodzenia później wielomiesięcznej rehabilitacji. No i skoro wyszło na Fassa (bo chyba tak należy finał tej sprawy rozumieć- igła niczemu nie przeszkadza, więzadła całe), to dlaczego Garguła rzekomo podaje go do sądu i oskarża o zjebanie tej operacji? Jak dla mnie cała ta sprawa śmierdzi.
|
bo ta operacja polega na wyczyszczeniu stawu kolanowego, a nastepnie rekonstrukcji wiezadla krzyzowego.
A nie "pozostawienia igły w kolanie"
ja rozumiem, ze mogl sie bać ze kiedyś Garguła trafi do Namibii do wiezienia, i tylko dzieki tej super ukrytej igle będzie mógł się wydostać, jednakże igła opoznia rehabilitacje i pelny powrot do zdrowia.
A kazdy dzien, to pieniadze.
Na miejscu Garguły zachowałbym sie tak samo jak on.Nikt kto nie mial tej operacji nie zrozumie jak moze czlowieka w****iac mozolna rehabilitacja, a do tego jak ja trzeba powtórzyć, to juz sie czlowiekowi zyc odechciewa.
A płyn z kolana to na izbie przyjec kazdy lekarz ściąga.