|
Też radzę studzić emocje. Rok temu na Mundialu był sukces, dwa lata temu ten sam skład wypadł słabiutko w Europie.
Ręczna mężczyzn na poziomie europejskim (także światowym, bo w tej dyscpylinie inne kontynenty nie istnieją) charakteryzuje się tym, że jest lekko licząc z 8-10 ekip (tak na szybko: Polska, Hiszpania, Francja, NIemcy, Islandia, Szwecja, Norwegia, Chorwacja, Dania, mimo wszystko zawsze groźna Rosja...), z których każda może zdobyć medal i nie będzie to wielką sensacją. Na pewno nie zaliczaja się do tej grupy jednak ani Austria, ani Węgry, więc te zwycięstwa o niczym nie świadczą. Takich rywali trzeba łykać.
|