Wyświetl pojedynczy post
węgorz2
Senior Member
 
 
Od: 03.2007
Skąd: PL.BOH.GETTA

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4400
Stary 08.01.2010, 18:07
pan Dudi napisał(a):Wyświetl post
Tak, słyszałem takie tłumaczenia. Pozbycie się płynu w kolanie można wykonać sobie u pierwszego lepszego wiejskiego znachora bez konieczności przechodzenia później wielomiesięcznej rehabilitacji. No i skoro wyszło na Fassa (bo chyba tak należy finał tej sprawy rozumieć- igła niczemu nie przeszkadza, więzadła całe), to dlaczego Garguła rzekomo podaje go do sądu i oskarża o zjebanie tej operacji? Jak dla mnie cała ta sprawa śmierdzi.
To że tak twierdzi ten lekarz którego reputacja bardzo sie zachwiała nie znaczy że igła w kolanie a naprawde kawałek tej igły w niczym nie przeszkadza. Igła to igła ciało obce i napewno zagraża ,moze okazało sie po przeswietleniach że nie dotyka mięsni i scięgien w trakcie ruchu ale jak on sobie to wyobrażal że zostanie tam na zawsze? A może wyciagnie ją jak mówił za dwa lata? Za dwa lata igła będzie musiała byc wyciągnieta operacyjnie bo napewno zarosnie tkanką ,jesli oczywiście wczesniej nie stanie sie coś gorszego bo organizm nie trawi ciał obcych.Pewnie nie obejdzie sie bez artroskopii.
Ostatnio edytowane przez węgorz2 : 08.01.2010 o godz. 18:11.
Odpowiedz cytując