hunter napisał(a):

Co do tych Stanów Zjednoczonych to też bym szczególnie nie brał ich za przykład. Dzisiaj podział na demokratów i republikanów to już nie ten sam podział co choćby w latach 80-tych. Obu partiom coraz bliżej do siebie programowo i wyborca republikański nie ma najmniejszego problemu, żeby za chwilę zagłosować na demokratę.
Co gorsza nie widać alternatywy dla tego skrętu w lewo, bo te prawdziwie prawicowe nurty są traktowane przez media jak powietrze i nie mają szans przebić się do ogólnej świadomości ludzi. Za to świetnie przebijają się grupy ekooszołomów i im podobnych. Dla Europy większej nadziei już nie widzę, ale liczę na to że w Polsce znajdzie się jakiś lider z jajami, który pociągnie za sobą silne jednostki i po prostu weźmie władzę siłą. A istnieją przecież przykłady, że można zbudować państwo autorytarnie, ale z liberalną gospodarką i szeroką sferą swobód.
Takiego konserwatywno-liberalnego Piłsudskiego nam tutaj potrzeba.
|
nie zgodze sie co do tych Stanow. Tam jest olbrzymia ilosc mocno zdeklarowanych po stronie republikanow lub demokratow. Przede wszystkim ze wzgledow ideologicznych, tj. aborcji, homo, broni itd. Gra idzie o przyszlosc czyli o mlodych a ta gre wygrywa jak na razie oboz demokratow dzieki m.in. Mtv i Hollywood.
Ale racja tez ze prawdziwa prawica w ppstaci Rona Paula nie ma tam szans. A jesli tam nie ma szans to chyba juz nigdzie och nie ma.