1q2 napisał(a):

|
Tyle że Europa to jednak trochę inna para kaloszy i ona skręca(jako całość)w te rejony których nie lubicie, i tu nawet nie chodzi o tzw lewactwo bo jeszcze kilkanaście lat temu lewica rządziła w wielu krajach, teraz to chyba oprócz Hiszpanii nie rządzi nigdzie ale właśnie w takie lawirowanie coby być trochę konserwatystą, trochę liberałem itp
|
Wielka Brytania, Węgry, czy Słowacja to też kraje gdzie obecnie rządzi lewica. Za chwilę zapewne ten sam nurt wygra na Ukrainie.
Co do skręcania Europy w lewo to zgodzę się z tym stwierdzeniem, aczkolwiek samo zjawisko wywołuje u mnie spore zakłopotanie i zdziwienie. No bo jak to możliwe, że Europa (mam na myśli Brukselę), gdzie większość mają przedstawiciele podobno prawicy, skręca w drugą stronę? Otóż pierwsze co przychodzi mi na myśl, to fakt że dzisiaj obecnie zaciera się tak naprawdę podział na prawicę i lewicę. I tutaj najlepiej zobrazuje to przykład PiS-u, partii lewicowo-prawicowej, prawicowej jeśli chodzi o obyczaje i lewicowej gospodarczo. I podobnie jest w Europie. Europosłowie "nibyprawicowi" nie mają najmniejszych problemów z głosowaniem za lewicowymi rozwiązaniami gospodarczymi i stąd wygląda to tak, a nie inaczej.
Co do tych Stanów Zjednoczonych to też bym szczególnie nie brał ich za przykład. Dzisiaj podział na demokratów i republikanów to już nie ten sam podział co choćby w latach 80-tych. Obu partiom coraz bliżej do siebie programowo i wyborca republikański nie ma najmniejszego problemu, żeby za chwilę zagłosować na demokratę.
Co gorsza nie widać alternatywy dla tego skrętu w lewo, bo te prawdziwie prawicowe nurty są traktowane przez media jak powietrze i nie mają szans przebić się do ogólnej świadomości ludzi. Za to świetnie przebijają się grupy ekooszołomów i im podobnych. Dla Europy większej nadziei już nie widzę, ale liczę na to że w Polsce znajdzie się jakiś lider z jajami, który pociągnie za sobą silne jednostki i po prostu weźmie władzę siłą. A istnieją przecież przykłady, że można zbudować państwo autorytarnie, ale z liberalną gospodarką i szeroką sferą swobód.
Takiego konserwatywno-liberalnego Piłsudskiego nam tutaj potrzeba.