Wyświetl pojedynczy post
hunter
Senior Member
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4443
Stary 07.01.2010, 01:09
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Tyle że Europa to jednak trochę inna para kaloszy i ona skręca(jako całość)w te rejony których nie lubicie, i tu nawet nie chodzi o tzw lewactwo bo jeszcze kilkanaście lat temu lewica rządziła w wielu krajach, teraz to chyba oprócz Hiszpanii nie rządzi nigdzie ale właśnie w takie lawirowanie coby być trochę konserwatystą, trochę liberałem itp
Wielka Brytania, Węgry, czy Słowacja to też kraje gdzie obecnie rządzi lewica. Za chwilę zapewne ten sam nurt wygra na Ukrainie.

Co do skręcania Europy w lewo to zgodzę się z tym stwierdzeniem, aczkolwiek samo zjawisko wywołuje u mnie spore zakłopotanie i zdziwienie. No bo jak to możliwe, że Europa (mam na myśli Brukselę), gdzie większość mają przedstawiciele podobno prawicy, skręca w drugą stronę? Otóż pierwsze co przychodzi mi na myśl, to fakt że dzisiaj obecnie zaciera się tak naprawdę podział na prawicę i lewicę. I tutaj najlepiej zobrazuje to przykład PiS-u, partii lewicowo-prawicowej, prawicowej jeśli chodzi o obyczaje i lewicowej gospodarczo. I podobnie jest w Europie. Europosłowie "nibyprawicowi" nie mają najmniejszych problemów z głosowaniem za lewicowymi rozwiązaniami gospodarczymi i stąd wygląda to tak, a nie inaczej.

Co do tych Stanów Zjednoczonych to też bym szczególnie nie brał ich za przykład. Dzisiaj podział na demokratów i republikanów to już nie ten sam podział co choćby w latach 80-tych. Obu partiom coraz bliżej do siebie programowo i wyborca republikański nie ma najmniejszego problemu, żeby za chwilę zagłosować na demokratę.

Co gorsza nie widać alternatywy dla tego skrętu w lewo, bo te prawdziwie prawicowe nurty są traktowane przez media jak powietrze i nie mają szans przebić się do ogólnej świadomości ludzi. Za to świetnie przebijają się grupy ekooszołomów i im podobnych. Dla Europy większej nadziei już nie widzę, ale liczę na to że w Polsce znajdzie się jakiś lider z jajami, który pociągnie za sobą silne jednostki i po prostu weźmie władzę siłą. A istnieją przecież przykłady, że można zbudować państwo autorytarnie, ale z liberalną gospodarką i szeroką sferą swobód.

Takiego konserwatywno-liberalnego Piłsudskiego nam tutaj potrzeba.
Ostatnio edytowane przez hunter : 07.01.2010 o godz. 01:12.