Wyświetl pojedynczy post
Wizard
Senior Member
 
Od: 07.2006
Skąd: Gdańsk

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4190
Stary 05.01.2010, 15:42
flamengista napisał(a):Wyświetl post
Nie są godne podziwu, ale to jest biznes. Działacz piłkarski nie może kierować się sentymentami, tylko dobrem klubu.

Co do utraty prestiżu i powagi - jakoś Lille nie martwi się tym, sadzając Obraniaka na ławie bo nie podpisał nowego kontraktu. Podobnie robi większość klubów zachodnioeuropejskich. W dodatku bądźmy realistami: jaki prestiż (polskiej ligi)? Jaka powaga? Nikt nas nie traktuje poważnie, więc nie ma się o co martwić.

Prawda jest taka, że zarząd Legii dał w tej sprawie ciała. To bardzo kosztowny błąd.
Konsekwencją postawienia przed piłkarzem (wyróżniającym się) wyboru w postaci "albo podpisujesz, albo ławka/rezerwy" jest znaczna utrata prestiżu wśród ewentualnych, przyszłych zawodników. To z kolei może sprawić, że owy potencjonalny piłkarz, zamiast wyboru Warszawy wybierze Poznań czy Kraków, czy inny klub o podobnej reputacji. Krivets, o którym było swego czasu (i jest) głosno na tym forum, sam przyznał, że jednym z czynników przyjścia do Lecha była opinia Omeljańczuka, dawnego piłkarza Legii. Pokazuje to, iż naoczne opinie o klubie, mają spore znaczenie przy podpisywaniu kontraktu. Choć oczywiście, opinie środowiska będą mało znaczące, gdy w grę wejdzie wyższa gotówka, kontrakt, to akurat jasne.
Oczywiście masz rację, że działacz piłkarski nie może kierować się sentymentami lecz dobrem klubu. Ale w pracy długofalowej, system kar (pseudokar) w moim odczuciu nie ma prawa się spełnić. Można uzyskać zysk na pół roku, rok - ale w przypadku skoordynowanej pracy wieloletniej - byłoby z tego więcej szkód niż pożytku. Ale... jeszcze w Polsce nie ma działaczy, a moim zdaniem napewno nie w czołowej trójce tej ligi, którzy myśleliby długofalowo. I tu tkwi problem .

Przykład Lille - czy to, że ten klub tak robi (moim zdaniem - źle), ma być wyznacznikiem, że i my musimy? Zachód ma pieniądze, wschód ma pieniądze - to skusi każdego piłkarza. A Polska? Pieniędzmi nie szastamy, jak w Turcji czy Rosji, gdzie takie praktyki zdaje się są dosyć często propagowane. A odpowiednio wysoki kontrakt, w tej chwili całkowicie nieosiągalny w Polsce, sprawi, że piłkarz zapomina o wszystkim.

Prestiż polskiej ligi - słaby. Bardzo słaby. Ale nie ma co się dalej w nim pogrążać, idźmy ku normalności. Musimy w końcu się odbić, wierzę, że prędzej czy później to nastąpi.

I masz całkowitą rację o tym, że zarząd Legii dał ciała - bo dał. Ewentualne wypuszczenie Muchy za śmieszne pieniądze to ich wina. Albo sprzedać szybciej - albo jeszcze szybciej zaoferować mu trzeba było nowy kontrakt, za w czasu. Zrobili błąd, i to kosztowny, bo zamiast zarobić kilka milionów euro, teraz mogą go stracić za czapkę gruszek jak na takiego bramkarza.

Pewnie o czymś zapomniałem co chciałem napisać jeszcze, ale cóż, jak tak będzie to z pewnością to zauważysz .

Pozdrawiam
Jesteśmy fanatykami, bo tylko fanatycy umieją dokonać wielkich rzeczy. - J. Mosdorf
Odpowiedz cytując