Maciuś napisał(a):

|
Gdyby nie Kasprzik to by nie bylo formy Buricia. Tylko rywalizacja rozwija.
|
Nie wiem z kim konkuruje Burić, ale wszedł do bramki po tym, jak Kasprzika przesunięto karnie do rezerw

Poza tym ten ostatni przytył przez ten czas dziesięć kilo...
Wy naprawdę żyjecie w swoim własnym świecie (wybaczcie rym).
funkykoval - bo ja wiem, czy robi wrażenie? My też kiedyś szybko kupowaliśmy, a że szrot to już inna rzecz. Kupić słabego zawodnika bardzo łatwo, zazwyczaj obecni pracodawcy nie bronią się przed tym rękami i nogami

Weźmy takiego Łobodzińskiego - gdyby tylko pojawiła się oferta, to nasi odesłali by go UPS-em, żeby się tylko kupcy nie rozmyślili...