W barach, kawiarniach czy dyskotekach będzie obowiązywał całkowity zakaz palenia. Papierosa będzie można ewentualnie zapalić tylko poza lokalem, bo nie będzie w nim nawet palarni - przewiduje najnowsza wersja projektu tzw. ustawy antynikotynowej.
Tak restrykcyjny przepis chcą wprowadzić posłowie ze specjalnej podkomisji, która pracuje nad wprowadzeniem w Polsce prawa o całkowitym zakazie palenia w miejscach publicznych. Już w najbliższy czwartek projekt ustawy zawierający m.in. taką propozycję zostanie przedstawiony sejmowej komisji zdrowia.
To ogromna zmiana, bo wcześniejsza wersja projektu zakładała, że w restauracjach, kawiarniach czy barach będzie można palić w utworzonych do tego celu palarniach.
Tak restrykcyjne prawo obowiązuje w Europie na Litwie, w Irlandii, Islandii, Norwegii i Wielkiej Brytanii. - Tam też na początku był pewnie opór i protesty pod hasłem łamania wolności osobistej - mówi nam Paulina Miśkiewicz, dyrektor biura Światowej Organizacji Zdrowia w Polsce.
Jak się dowiedzieliśmy taki zapis ma duże szanse wejść w życie.
Niemal jednomyślny w tej sprawie jest klub PiS i PSL. - Już są w Polsce puby i kawiarnie, które są zamknięte dla palaczy. I wcale klientów z tego powodu nie tracą - dowodzi poseł
Andrzej Sośnierz z PiS. Dyskusja na ten temat toczy się jeszcze w Platformie i na lewicy, bo tu parlamentarzyści są podzieleni.
wislak68 napisał(a):

szczere wspolczucia...
mam prosbe, przekaz Twoim reprezentantom w sejmie, ze jebie mnie co oni mysla o moim zdrowiu, gdzie lubie spedzac czas i jak go spedzac, ja wiem, ze w jakiejs tam komisji cos trzeba robic, ale mam nadzieje, ze to tylko pozorowane dzialanie, pzdr