|
Sambo, nie porównuj pląsania podczas derbów w trakcie meczu, gdy cała uwaga trybun skupiała się na trwającej grze, ewentualnie własnej zabawie, z sytuacją, w której Majchrowski przemawia, będąc w centrum zainteresowania tłumu, kamer i mikrofonu. O ile pierwsza sytuacja to dołączenie do reszty (a i tak nie widziałem, żeby jakoś bardzo do góry skakał), o tyle 1 stycznia 2010 prezydent stał się wodzirejem. No i o ile pląsanie można uznać za w miarę pozytywny sposób dopingu to tu było obraźliwe odwołanie do innego klubu.
Natomiast Majchrowskiego za jego zachowanie pierwsza skrytykowała Interia, później my, a dopiero później pojawiły się teksty w GW czy reportaż w TVN.
Ostatnio edytowane przez rav : 04.01.2010 o godz. 22:00.
|