HEDu napisał(a):

Paulista to zawsze koło 5 bramek na sezon miał, do tego 2x więcej asyst i był czołowym wlasnie zawodnikiem w klasyfikacji kanadyjskiej wiec dawał bardzo duzo dla zespołu, ale był POMOCNIKIEM a nie napastnikiem. Stawiano go na roznych pozycjach i dla mnie wszędzie spisywał sie bardzo dobrze, środek, bok pomocy, cofniety napastnik, szło mu rozgrywanie, miał ładne dośrodkowania, dobre podania, choc duzo strat, ale to wynikało z ryzyka jakie podejmuje, mial chyba najlepszy drybling, moze tylko Błaszczu był od niego w tym lepszy. Takiego zawodnika zawsze bede żalować, Cwielonga nie, bo prawie nic nam do gry nie wnosi, oprocz czasem jakiejs szybciej szarży. a Paulista (mecz z GKSem chyba w 2006) potrafił przebiec pół boiska na pełnej parze i skonczyc to ładnym golem.
Bardzo lubie takich ofensywnych graczy.
|
hehe tez zapamiatałem ten super rajd Jasia ,i bramki z Bazylea i Amiką.
Tacy "jezdzcy" bez glowy sa potrzebni w zespole bo robią gre do przodu i zawsze cos sie dzieje.przynajmniej jest bardziej widowskowo.
Natomiast porowanac Jaśka do Cwielonga troche trudno,Jasiu w kazdym elemencie byl lepszy ,i nie mial tylu flustrukacych strat i pudeł gdzie pownien strzelic gola.