wojtole14 napisał(a):

|
Bywają takie momenty w życiu, że wszystkim obojętne stają się wulgaryzmy i wypowiedzi osądzające by stanąć wobec obrazy honoru. Taka sytuacja właśnie się przytrafiła i dobrze, że nie obowiązuje przynajmniej na ten moment cenzura czy milczenie oddziału modo, bo takiego człowieka "trzeba nazywać po imieniu". Zasłużył sobie na to na co sobie wypracował u kibiców Wisły swoim zachowaniem.
|
No właśnie to jest swego rodzaju "cenzura"...
W innych tematach za te same epitety lecą bany (by nie być gołosłowny to poweim, ze ja za zdecydowanie "lżejszy gatunkowo" kiedys odpoczywałem przez miesiąc).
Albo zatem się bawimy w budowanie poziomu forum i egzekwujemy konseknwentnie kary za wulgaryzmy albo w ogóle dajemy sobie z tym spokój! Bo sytuacja gdy słowa typu "patałach", "cham", "s*****syn", "szmata" są w zależności od autorów/kontekstu albo złe albo ok jest trochę żałosna... Taki relatywizm, zwyczaje rodem z komuny, tym bardziej komiczne gdy tego typu praktyki stosuje się wypominając (słusznie zresztą) czerwoną przeszłość obu panów profesorów.
Zamiast tego niech jeden z drugim wyładuje swoją złość za pare miesiecy przy wyborczej urnie. Większy pożytek, a i siara mniejsza.
Koniec tematu z mojej strony.