to jest właśnie jakaś immanentna cecha każdego krakusika (moja też

, ale w Gdyni łatwo się z tym walczy ) : marudzić, mądrzyć się, szukać dziury w całym, podejrzewać lub wmawiać prywatę itd, itp.
Dlatego z takim bólem dużo spraw idzie.
Z całego postu pana Olszówki jedną rzecz niech sobie każdy maruda powtarza : działać, q...ć, nie mędzić.
Najlepszego dla wszystkich w Nowym Roku, i więcej takich jak pan Darek.