|
a ja mam gdzieś postanowienia noworoczne bo sie nie sprawdzają. jak mam cos robic to postanawiac specjalnie i spinać się nie muszę. Np. palenie rzuciłem pod koniec czerwca 2007r tak po prostu "nie palę i chvj". Wczesniejsze "noworoczne" rzucanie to o kant dupy można było rozbić.
Moje postanowienie na nowy rok:
trafić jako jedyny w totka szóstkę przy największej z możliwych kumulacji!!!
...Pamiętaj gdzie Twój Kraj! Gdzie Dom Twój, bratni śpiew. I Tego nie porzucisz nigdy, Dumy z własnej Ojczyzny!...
|