o tym, że Wrocław się wyłoży to lepiej nie roić. Niby dlaczego zresztą mielibyśmy im źle życzyć, dość dużo zaangażowania i pieniędzy tam poszło. I dociągną sprawę do końca, bo muszą, choć ich to nerwów, stresu a dodatkowego geldu może i też.
Zresztą, o ile wiem, to na inne miejsce to się FIFA/UEFA nie zgodzi, bo już przyklepała (choć akurat tego pewny nie jestem).
Ale z drugiej strony może i nie byłoby złe takie robienie złudnych nadziei przez naszych ważnych w mieście , by nie ociągać się z budową, bo może szansa kręci się za progiem?

Tylko Wisełka na tym skorzysta, a i my z nią też, bo stadion w pełni gotowy będzie.