skeba napisał(a):

1. Czy muszę oglądać ligę Angielską, by wiedzieć, że jest silniejsza od Niemieckiej ?
Nie, nie musze. Od 3 lat regularnie oglądam spotkania ekstraklasy polskiej. Co weekend 2-3 mecze (Lech, Legia, Wisła)
Bate Borysow - Nie no, oczywiście. Awansować do Ligi Mistrzów - pestka, przecież to zadne osiagniecie. My gramy w niej co roku.
Rok temu wyeliminowali Anderlecht (taaa, chyba z nami wygrali) Grali w Lm, a w tym sezonie grali w fazie grupowej LE. Wygrywając z Evertonem, AEK Ateny.
|
Nie musisz, oczywiście, tak samo jak nie musisz znać programu wyborczego żeby wiedzieć na kogo zagłosować.
Czyli jak rozumiem bazujesz swoją ocenę poziomu ligi na podstawie osiągnięć w pucharach. No to cholera na co my jeszcze czekamy, w Levadii piłkarze zarabiają psie pieniądze, a to przecież asiory jakich mało. W pucharach też zaszli dalej jak my, więc i ligę mają mocniejszą, a swoich rywali ligowych golą pięcioma bramkami minimum.
Idąc dalej Twoim tokiem rozumowania-> wygrali z Evertonem, czyli spokojnie dawaliby sobie radę w Premiership, tak? Rok temu wyeliminowali Anderlecht, no to to by znaczyło, że liga białoruska jest lepsza od belgijskiej. Hmmm, w sumie skoro Rubin wygrał i zremisował z Barceloną to to prawdopodobnie jest najlepsza drużyna na świecie.
skeba napisał(a):

Zresztą. Nie wiadomo, czy ten Krivets sobie poradzi, ale chodzi mi o chęci dzialaczy Lecha.
Przynajmniej wykazuja checi i probuja pozyskac zawodnika.
Pogadamy o tym, gdy okienko się skonczy, bo teraz glupio tak gadac, bo a nóż uda się po cichu kogos zalatwic.
Edit: Przepraszam, czy widać jakieś efekty pracy Klejdinsta i Csaplar
Czy dostaja kasę za siedzenie i oglądanie DVD?
|
Dobrymi chęciami to piekło jest wybrukowane. Z dobrych chęci działaczy Lecha wyszedł Golik, Zapotoka i jakieś inne asiory kupowane za grube pieniądze, wyszedł też Smuda na bruku i zatrudniony Zieliński, jak również czwarty czy piąty sezon "majstrowania" i "oglądania pleców".
Póki co pod wpływem Klejdinsta i Csaplara Skorża wybierał się na dwa mecze LE oraz przetestował kilka odpadów, czyli to samo co za Bednarza i prawdopodobnie za podobne pieniądze, chociaż raczej trochę oszczędzamy.
I litości-
"A NUŻ", bo to ze sztućcami nie ma nic wspólnego.