skeba napisał(a):

.
Chodzi o sam fakt pozyskania zawodnika. Jest ryzyko, ale jak się sprawdzi to mogą niezle zarobić, a jak sie nie sprawdzi na tyle to i tak w polskiej lidze da radę.
|
Żeby nie było , tez oczywiście bym chciał by to wyglądało 'po ludzku' czyli w trakcie rundy obserwujemy, zbieramy tych co niby jesteśmy pewni że okażą się wzmocnieniem, szybkie negocjacje i potencjalne wzmocnienie gotowe, tyle że jak sobie tak wrócę pamięcią to obraz tzw wzmocnień za kilkaset tys ojro, wygląda nieciekawie, już chyba lepiej nam idzie z tzw darmowcami.
Jeszcze za Kaspra
Nikola - chyba 600 tyś o ile pamiętam, początki obiecujące, potem wszyscy wiemy co = kasa w błoto
Engel
Kryszał i Gołoś - chyba po 200 tyś jeszcze mnie pamięć nie myli = kasa w błoto
Skorża
Jirsak - czy 400 czy 700 mało ważne, ważne że to się nie zwraca
Łobo - 400 = kasa w błoto
Kirm - 400 - jest nadzieja ale nic więcej
Mamy 6 gotówkowych transferów zaczynając od 200 tyś i kupa, pisząc wprost.
Cupiał nie jest głupi - gdyby miał nadzieje że wyłoży powiedzmy milion ojro na 2 grajków , którzy nie dość że spowodują że zespół będzie grał lepiej to jeszcze po roku będą realnie warci choćby 2 razy tyle , to pewnie by dał(o ile pozwala mu na to jego sytuacja finansowa).
Widać boi się że rzuci kasą a do klubu przyjdzie taki Łobo 2 albo Jirsak 2.