|
Znów trzeba przypomnieć pare rzeczy z pozoru oczywistych, bo jak widać nawet z oczywistością jest u nas od dawna problem.
Klub, aby mógł nie przynosić strat, nowych dziur budżetowych, musi mieć silniejszą drużynę niż obecnie, bo obecna nie ma czego szukać w pucharach. A życie tylko z ligi = dziura budżetowa, lub ciągłe dopłacanie do drużyny przez właścicieli (co jest też np: w Legii).
Cupiał decydując się na "nie dokładanie do transferów" skazuje Wisłę i siebie na jedno lub drugie oraz nowe Lewadie.
Jeszcze dwie pozorne oczywistości:
1. Na ciągłym osłabianiu zespołu nigdzie na świecie nie da się zbudować finansowej i sportowej pomyślności.
2. Bez zatrudnienia kompetentnych ludzi iw poszczególnych elementach działalności klubu i stworzenia profesjonalnych struktur (o których dopomina się np: Marszałek), nie da się zarabiać pieniędzy, długofalowo rozwijać i nie popełniać ciągle ogromnych błędów.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|