Wiecie co ja o tym wszystkim myślę ?
Wreszcie wzmocnienia a nie uzupełnienia. Jakość pucharowa a nie ilość ligowa. Dość pomyłek transferowych tych istniejących a przede wszystkim przyszłych. Sens pracy klubu a nie bezsens. Kompetencja wszystkich a nie chaos ich pracy.
Celem Wisły mistrzowskiej powinny być pieniądze leżące na europejskich boiskach. Czy po tylu latach można wreszcie dotrzeć z tą brutalną prawdą do trenerów i piłkarzy ? Czy są oni w stanie uświadomić sobie wreszcie po męsku, że dotychczasowe kompromitacje pucharowe, to nie tylko zwykły wstyd i degradacja sportowa, ale przede wszystkim OGROMNA KATASTROFA FINANSOWA DLA KLUBU I JEGO ROZWOJU
Majowie grali w piłkę już 4 tysiące lat temu. Zasady ich ówczesnego "FIFA" były proste. Drużyna zwycięska zachowywała życie oraz zaszczyty i maczetami odcinała głowy drużynie przegranej. W świecie współczesnym utrata kasy jest porównywalna z utratą głowy, tyle tylko, że piłkarze i trenerzy nie tracą kasy a traci je klub. Może najwyższy czas wydorośleć i stać się w życiu odpowiedzialnymi za zarabianie na siebie samych oraz na swój klub ? Do pucharów trzeba się przygotować możliwie najlepiej pod każdym względem, jak do wojny o własne głowy i w kolejnych bitwach wygrać tę wojnę za wszelką cenę, aby znaleźć się w grupie wygranych a nie przegranych ludzi nieodpowiedzialnych za życie.
EDIT
wolfy - było i tak jak ty podajesz i tak jak ja podaje ( gra polityczna zamiast wojny ) oraz jeszcze tak, że odcinano głowę kapitanowi drużyny przegranej ( mecze ustawiane z góry ). Różne zasady gry panowały czy to u Azteków czy Majów lub w zależności od czasów lub miejsca itp. - pierwszy napotkany link -
http://www.mag.media.pl/index.php?d=...=art2008_06_14
O niczym innym nie piszę, jak o planowej i metodycznej pracy całego klubu. Co do skoku na kasę, to było to dobre, gdy chcieliśmy ograbić Real czy Barcelonę ale nie Tibilisi, Valarengę czy Levadię

To raczej Levadia zrobiła skok na Wisłę. Bez żartów, żeby Levadia wymagała kilkuletnich przygotowań Wisły, do jej ogrania. Właśnie chodzi o to, że Wisła robi sobie jaja z kasy i odpada z taką Levadią.