westersyl napisał(a):

|
Wole odczekać okienko i sciagnąć napastnika z prawdziwego zdarzenia niż marnować pieniądze na zawodnika, który nie sprawdził się do końca w polskiej lidze. Jeśli chcemy grać w pucharach potrzebujemy zawodników kótrzy bedą realnym wzomenieniem pierwszego składu a nie tylko uzupełnieniem.
|
Panie westersyl... TO JEST WISŁA.
My od czasów sprzedaży Żurawskiego nie wydalismy konkretnej sumy za napastnika. I nie wydamy, bo skąd ją wziąć ? No skąd? Została gdzieś w Estonii. Kiedyś bralismy dobre pieniądze za transfery - teraz od kilku lat albo tracimy frajersko dobrych zawodników (vide Kokoszka, Dolha), albo odchodzą od nas jako wolni zawodnicy. Nie ma dochodów ze sprzedaży,nie ma sukcesów w Europie... za co kupować?
W Bełchatowie Costly i tak nie gra pierwszych skrzypiec (inaczej niż kiedys Garguła). Moze zatem inaczej postawią sprawę i podyktują rozsądną cenę za wykup? gdyby to było nawet 200 tys euro to pytam - znajdziemy taniej uczestnika Mundialu? Toz to Pazdany wyzej są wycenianie
