O rany głodne kawałki o biednej prześladowanej za PRL-u młodzieży... no prosze Cie.
Tzw. "Bunt Młodzieńczy" jak to określiłeś zawsze sprowadza się do robienia z mojego punktu widzenia rzeczy złych. Chyba, że uważasz ćpanie, notoryczne zachlewanie się, nieograniczony seks z przygodnymi partnerami ( skądś musi się brać część tych dzieci z chorobami na które Pan Owsiak zbiera ) za zjawiska pozytywne lub ewentualnie etap przez, który każdy przejść musi.
Jarocin już dawno został zdyskredytowany jako impreza organizawana za zgodą i pomocą służb specjalych PRL. Ot taki wentyl bezpieczeństwa.
Kaan napisał(a):

|
(teraz nieprawdopodobne, prawda?)
|
Teraz na porządku dziennym... Każdy pogląd odbiegający od panujących "norm" jest natychmiast pacyfikowany. W ogóle nauczanie, które przygotowuje wiernych słuchaczy mainstreamowych mediów też jest przerażające...
Rozumiem, że wszystkim miłośnikom WOŚP-u hasło "cel uświęca środki" jest nieobce i skoro pozostaje to w zgodzie z Waszym sumieniem ( o ile w takie wierzycie ) to mi nic do tego.
Wasze szukanie akceptacji dla swojego poparcia WOŚP-u zawierające się tylko i wyłącznie w ciągłym powtarzaniu tekstu o oblepionych serduszkami maszynach, które ratują zdrowie jest troche nudne. Po co to w kółku powtarzać? Czy inne organizacje ( oprócz tych całych polsatowskich czy walterowskich, które non-stop trąbią ile i komu pomogły ) muszą się chwalić, że dzień dziennie ratują życie czy zapewniają byt setkom ludzi? Dla mnie jest to nachalne.
Zresztą ja kończe udział w tej dyskusji bo rozmiawiamy o zupełnie innych kwestiach. Wy widzicie tylko sprzęt w szpitalu.
Każdy niech pomaga jak mu się podoba i niech sobie przekonuje na co dzień kogo chce do uczestnictwa w tej akcji.