jova napisał(a):

Zwycięstwo w drugim meczu to nie jest zasługa Okuki i nie efekt pracy Petrescu. To zwykły gigantyczny fart, bo uratował nas gol, który nie miał prawa wpaść.
Kilka osób nieźle się rozmarzyło i snuło wizję jak to byśmy wymiatali w Europie gdyby gburowaty Rumun wciąż był z nami. Chciałem przypomnieć z jakim skutkiem Dan grał z Wisłą w pucharach.
|
chciałem ci przypomniec, że rok temu Dan tez grał z Unireą w pucharach i odpadł w przedbiegach. Normalne. Dobra drużyna nie powstaje po pstryknięciu palcami. Chyba, że nazywasz się Abramowicz i kupujesz jakich chcesz piłkarzy.
Jesli zaś nazywasz się inaczej, zatrudniasz dobrego trenera, dajesz mu narzędzia do pracy i czekasz. I nie zwalniasz go po pierwszym sezonie, gdy nie awansował w pucharach.
tak zrobił Bucsaru w Rumunii.
Jest dużo mądrzejszy od ciebie