Raphael napisał(a):

|
Pleciesz głupoty. Na jednej wpadce z Levadią zbudowałeś całą tą swoją nienawiść do Skorży i mit naszej słabości w Europie nie zważając na wcześniejsze osiągnięcia. Tak na prawdę najwięcej zależy od piłkarzy i zarządu, który ich kontraktuje. Od kilku sezonów Wisła jest nieustannie osłabiana więc pojedyncza wpadka to ryzyko wpisane w taką politykę kadrową. Zdarza się najlepszym. Zaledwie rok wcześniej pokonaliśmy Barcelonę i rozgromiliśmy o wiele bogatszy Beitar. I tu jest wyznacznik naszych faktycznych możliwości.
|
Naprawdę uznajesz zwycięstwo z pewną awansu Barceloną za wyznacznik naszych faktycznych możliwości ?

To wydaje mie się, że nie znajdziemy wspólnego języka...
Dla mnie wyznacznikiem poziomu polskiej ligi (a co za tym idzie jej mistrza) są raczej regularne bęcki od ekip typu Broendby, NK Moskwa, Levadia, Brugge, Breda... Czyli mocno średnie w skali europejskiej ekipy, których przejść nie możemy.