TRNKRN napisał(a):

|
Ok, tu akurat pomyliłem szpitale. Jak ktoś ma chore narządy ruchu to musi czymś pod szpital podjechać. Ale sam tego pojazdu nie poprowadzi. I wiadomo, że raczej będzie jechał wózkiem. Ale to temat na inną dyskusje. Pewnikiem jest, że należy odciążyć centrum miasta, gdyż te korki w ciągu dnia świadczą o kompletnym bezsensie obecnych rowiązań, a drogi tam nie poszerzymy. O metrze możemy rozmawiać, choć w obecnych realiach nas na nie nie stać. A to musi być solidnie przygotowana inwestycja. W obecnym stanie rzeczy możemy poszerzać ważne drogi dojazdowe z osiedli do 2 obwodnicy, tylko jak później tam rozwiążemy problem korków? Nie wspomne już o hałasie. Mieszkam rok na Ruczaju, a dojeżdżałem tam przez 3 lata, i nigdzie w okolicy nie było ekranów akustycznych. Dzisiaj mieszkając tam odczuwam to co reszta mieszkańców - niewyobrażalny hałas. I nic się w tym kierunku narazie nie robi.
|
są choroby narządu ruchu,które nie wymagają wózka,ale w pewnych momentach utrudniają chodzenie,,,nieważne nie w tym rzecz.chodzi mi o to,że skoro różne instytucje znajdują sie w środku miasta,to muisi być możliwość dojechania tam.nie można ot tak zamknąć centrum i powiedzieć-radźcie sobie sami.sz[ital to tylko jeden z wielu przykładów.poza tym zamknięcie cdentrum dla ruchu może doprowadzić do tego,żer ludzie przeniosą sie do centrów handlowych.w końcu tam też są kawiarnie i można pochodzić sobie,spędzić czas...nawet lepiej bo na głowe nie pada i zimno niejest.tylko takie rozwiązanie prowadzi do "smierci centrum"turyści też nie przyjeżdżaja przez okrągly rok.system komunikacyjny miasta wg mnie ma polegać na zachęcaniu do korzystania z niego,a nie zakazach.dla mnie taką zachętą będzie częstość kursowania,ceny biletów (niskie) i dostępność autobusu czy też busa w miejscu zamieszkania,który dowiezie mnie do centrum a nie gdzieś na obrzeża.napiszę po raz n-ty.jestem za rozwojem komunikacji miejskiej,ale każdego rodzaju,a nie spychanie busów na obrzeża miasta i zmuszanie ludzi do korzystania z MPK.to nic nie da.naprawdę.jeżeli tak sie stanie,to busy umrą smiercią naturalną,a ich pasażerowie nie pzresiąda sie do linii podmiejskich obsługiwanych przez niebiesko-białe autobusy,a do swoich samochodów i miasto zakorkują jeszcze bardziej.