Wyświetl pojedynczy post
picasso
Senior Member
 
 
Od: 07.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#125
Stary 25.12.2009, 21:39
carpenter napisał(a):Wyświetl post
Walt został został określony przeze mnie tak jak został nie ze względu na miejsce zamieszkania, a przez postawę jaką zaprezentował w wypowiedzi "se auto kupiłem, se będę jeździł", nie mam, nic przeciwko ludziom z poza Krakowa, szczerze mówiąc sam się przy pierwszej lepszej okazji stąd "na wieś" wyniosę.
Picasso na podstawie podanego przez Ciebie przykładu Kochanowa.W oddalonej o 2 km Rudawie znajduje się stacja kolejowa. Czy możliwość zostawienia tam samochodu na cały dzień i dojechanie do Krakowa do pracy ( około 8 złotych w obie strony, czas dojazdu na dworzec główny około 20 minut) nie wydaje Ci się logiczna? Jeśli nie to napisz proszę czemu. Czy mieszkając dajmy na to w Węgrzcach i posiadając tramwaj/kolejkę miejską mającą pętle dajmy na to w Michałowicach i dojeżdżającą na Rynek Główny w 15 minut, nie wygodnie było by dla Ciebie z niej skorzystać? Przecież łatwiej jest chyba poprosić kogokolwiek podwiezienie na znajdującą się za miastem pętle, niż wjazd do Krakowa drogą-pośmiewiskiem całej Europy.I to nie jest tak, że ja to sobie tak wszystko wymyśliłem, to wszystko już funkcjonuje w metropoliach na całym świecie i funkcjonuje dobrze. A tematu dojazdu do Huty dajmy na to z Wróżenic nie poruszam, bo korki nawet jeśli tam są to mają się nijak do korków w centrum i da je się bezproblemowo rozwiązać poprzez poszerzanie dróg. Tam jest na to miejsce.
Kochanów to mi tak przyszedł do głowy ni stąd ni zowąd,to tak na marginesie.owszem,perspektywa kusząca,ale dla tych co pracują w okolicy dworca,a co z tymi co mają pracę gdzieś dalej?jedna,a może dwie przesiadki i czas dojazdu do pracy wydluża sie do godziny ,a może półtorej.tak jak pisałem wcześniej,mimo ze sam nie korzystam (taka praca) to nie mam nic przeciwko temu by komunikacja zbiorowa rozwijała sie jak najlepiej.przeczytaj moje wczesniejsze posty,to zrozumiesz o co mi chodzi.w skrócie :jak najwięcej buspasów,dostosowanie torowisk tramwajowych dla autobusów i BUSÓW.chory pomysł dla mnie to zakaz wjazdu busom do centrum (takie pomysły byly) bo to spowoduje przesiadanie sie potencjalnych pasażerów do samochodów prywatnych.jestem za tym by jak największe nakładay szły na komunikację zbiorową,ale musi to byc robione z głową.nei mam nic przeciwko parkingom dla samochodów,by kierowcy przesiadali sie na mpk.ale jak ktoś z Wieliczki ma podjechac do Bieżanowa po to by wiąść w tramwaj,to uwierz mi,że tego nie zrobi.dalej pojedzie samochodem.takie parkingi powinny być dużo bliżej centrum miasta.inaczej się nie sprawdzą.
co do tego Kochanowa.jak sam napisałeś do przystanku kolejowego jest tylko dwa km(dla kogoś innego może cztery,wszystko zależy gdzie ktos w tm Kochanowie mieszka).ok.ale jak tam dojadę samochodem to i tak tego piwa w rynku sie nie napiję.chodzi mi o to,by komunikacja wszystkie ośceinnne miejscowości obsługiwała sprawnie,bo jeżeli tego nie będzie i trzeba czekać na tramwaj/autobus/pociąg godzinę czy dwie,to nikt z niej nie skorzysta i trudno mieć o to do ludzi pretensje.
mimo,że korzystam na codzień z samochodu,to jestem za rozwojem komunikacji miejskiej(wiem,powtarzam się).zamknięcie całkowicie centrum dla ruchu samochodowego też uważam za niemożliwe.dam Ci przykład który dotyczy mnie bezpośrednio.mam chorą córkę z którą co jakiś czas muszę dojeżdżać do szpitala na Strzelecką.takich ludzi jest cała masa,nie tylko z Krakowa i nie tylko z Małopolski.skoro tego typu instytucje znajdują sie w centrum miasta to MUSI byc tam dojazd.
komunikacja miejska ma być atrakcyjaną alternatywą dla posiadaczy samochodów,a nie przykrym obowiązkiem,bo na siłę nikogo się do korzystania z niej nei zmusi.pracowałem ok trzech lat pod Wiedniem i wiele osób do pracy w tej samej firmie dojeżdżało ichniejszym MPK,ale nie dlatego,że ich ktoś zmuszał lecz dlatego,że tak było szybciej,sprawniej i TANIEJ.
dziękuję za uwagę
Odpowiedz cytując