Czytałem ten temat i postanowiłem, że zaloguje się na forum i napiszę moje przemyślenie. Widziałem może 2 normalne głosy na temat problemu komunikacji reszta to jakiś bełkot rodem z prl. Do rzeczy. Mieszkam w domku na Zakamyczu. Mam własne auto. Do pracy mam 30 min autem. Przed robota parking. (wersja mpk: odemnie 1 autobus 102
http://www.mpk.krakow.pl/default.aspx?docId=154 proszę rozkład jazdy jak często jeździ, musiałbym się do pracy przesiadać 2 razy, czas podróży ponad2h). Do wszystkich fanów mpk. Takich ludzi jak ja jest masa i nikt nie przekona nas do podróży mpk bo nie jest możliwe aby dla nas mpk było szybsze od prywatnych aut. O komforcie wejścia do auta prosto z domu w garażu i dojazd pod sama firma to raczej nie da się porównać z chodzeniem i czekaniem na przystanku. O klimie, porządnym ogrzewaniu itp nie będę się rozpisywał bo to oczywistość. Co do kosztów to koleżko
TRNKRN się nie wcinaj, że nie ekonomiczne bo ja płace za paliwo i mogę jeździć nawet 100metrów do sklepu i C..j ci do tego. Nie chce mi się porównywać od innych państw czy miast bo to nie ma sensu bo większość z was nie używa żadnych argumentów i zapewne w du..e było i g....no widziało a na forum wylewa swoje żółcie. A żółcie i kompleksy wychodzą z co poniektórych jak czytam txt w stylu: zarobasy jeżdżą do pracy autami, że komuś tam klima przygrzała czy ,że ktoś musi na Antarktyda jeździć autem. Czy ktoś obrażał was użytkowników mpk hasłami w stylu: biedaki jeżdżą syfna mpk, dobrze im tak niech marzną na przystankach, niech są ubici jak sardynki w puszcze? zastanówcie się i zrozumcie, że kierowców przybywa i będzie przybywać (dane ilości kupowanych aut) i tak będzie chyba, że rodem z totalitarnych krajów zakażemy posiadania prywatnej własności.