|
Wczoraj miałem sen. Obudziłem się spocony z krzykiem na ustach " Wisło, jak mi Cię brakuje ". Śniło mi się, że w jakimś nieokreślonym czasie przyszłym, nie było już nestora TS-u i ojca chrzestnego Wisły Cupiała. Po Panu Mikołajewiczu- Miętcie, TS istniał już praktycznie wyłącznie historycznie.TS z biedy padł pierwszy a władze miasta jeszcze mu przydeptywały flaki. Czyżyny stały odłogiem i od czasu do czasu Pasy organizowały tam swoje uroczystości oraz imprezy sportowe na szczycie, oczywiście za darmo, gdyż miasto przecież jest ich udziałowcem, więc samemu sobie nie będzie naliczać czynszu czyli zbędnych kosztów. Cupiał po dojściu pasiastych Radnych i polityków do całkowitej władzy w mieście, został obwarowany takim czynszem za wynajem R22, że aż musiał z Wisły zrezygnować. Krakowem rządzila już samodzielnie Cracovia, pusząc się coraz to nowymi inwestycjami sportowymi. Wisła stała się klubem peryferyjnym, a do łask zaczęto przywracać ponownie Hutnik.
Postanowiłem swój sen Wam tutaj zaprezentować i poddać pod rozwagę. Wiem, że to tylko sen i że wielu tutaj potraktuje ten mój tekst z politowaniem, ale czy słusznie ? Wystarczy zdjąć różowe okulary i wyzbyć się zarozumialstwa, nabytego dzięki ciężkiej kasie Pana Cupiała, bo Pana Miętte już wszyscy odstawili wraz z jego TS-em do lamusa. Zrobił swoje dla Wisły SA a teraz może umierać. Nie dziwią mnie tutaj Ci kibice, którzy Wisłę kojarzą wyłącznie z dominantem krajowym Cupiałem, a których nalogowało sie tutaj od liku i to z całego kraju. Nie dziwią mnie też wszechkrakusy, pragnący Czyżyn ponad Wisłę. Ale czy ktoś, kto naprawdę uczył się chodzić, z ojcem i matką, po drodze na mecze Wisły i to Wisły TS, może przejść obojętnie wobec wyraźnych już zagrożeń dla Wisły. On musi rozumieć i czuć zew Wisły. On musi się wkurzyć na dyskryminacje Wisły. Inaczej nie jest Wiślakiem a takim samym internetowym, nic nie kumającym wesołkiem, ktoremu świat się nie zawali, po zgnojeniu Wisły przez zmowę pasiastą, oplatającą Wisłę, coraz silniejszym uściskiem swoich rozrastających się żołnierzy we władzach miasta. Może Ci, którzy ważą sobie lekce, obecne zagrożenia i walkę o dominacje w Krakowie w nieodległej przyszłości, przynajmniej choć postarają wcielić się w Wiślaka z krwi i kości i zamykając oczy, zechcą w zamyśleniu zrozumieć powagę obecnej sytuacji, gdzie ważą się losy i przyszłość Wisły. Opóźnienie ze stadionem, może mimo nawet udanych transferów, zaowocować kolejnym sosnowieckim utrudnieniem pucharowym i niewyobrażalnymi kłopotami finansowo właścicielskimi, na co wrogowie Wisły, nie tylko lokalni, czekają od wielu lat z utęsknieniem, co rusz uśmiercając Wisłę Cupiała. Zaś odstawienie TS-u na tor boczny, poprzez odebranie mu dotacji unijnej i wstrzymanie jego rozwoju, spowoduje upadek jego sekcji sportowych i powolną jego degradację sportową oraz prestiżową nie tylko w kraju ale także właśnie w mieście. Warto martwić się transferami, kolorem krzesełek stadionowych itp. lub nie martwić się w ogóle, ale w życiu przychodzi czas na poważną refleksję i wyciagnięcie wniosków, że ktoś tu chce Wam popsuć zabawę w Wisłę i trzeba się wkurzyć a przede wszystkim zareagować i to możliwie jak najliczniej i jak najszybciej. Każdy Wiślak jest tutaj ważny i każdy musi sam sobie odpowiedzieć, czy nim naprawdę jest. Jeszcze nie jest za późno.
Od siebie zaproponuję, że ci przyszli kandydaci na Radnych i Prezydenta Krakowa, którzy nie przegłosują hali TS oraz zgodnego z planem i terminem stadionu, niezależnie z jakiej partii pochodzą, nie bedą mogli liczyć na głos zdecydowanej ilości kibiców i sympatykow Wisły. Mam nadzieję, że wreszcie tak jak zapowiadano, natychmiast portale i gazety Wiślackie z żelazną konsekwencją ułożą ranking polityczny przyszłych wyborów, na którym znajdą się wyłącznie politycy autentycznie działający na rzecz Wisły. Kandydaci z naszej listy propozycji mogą być pewni zwycięstwa w wyborach z uwagi na szansę poparcia kilkunastu lub może i kilkudziesięciu tysięcy głosów Wiślackich. Trzeba tylko przejść do czynów i uświadomić politykom, że w Wiśle żarty się skończyły. Pora erę Majchrowskiego i tego typu śliskich karierowiczów oraz partyjniaków, zakończyć w Krakowie. Pora się obudzić. Świat się zmienia i coraz trudniej o jelenia. Majchrowski niech nie liczy, że w Wiśle i tak mu pozostanie wystarczająca ilość jeleni, i tych przebudzonych, może powiększyć sobie Pasiastymi wyborcami. Wystarczy logicznie i rzeczowo odwołać się do wszystkich myślących w kateoriach Białej Gwiazdy, aby od teraz zrezygnowali ze swoich preferencji politycznych i po głębokiej analizie własnego sumienia, postanowili najpierw zadbać o swoją rodzinę oraz o Wisłę a dopiero potem, jeśli zostanie choć jedno miejsce wolne na karcie wyborczej, postawić krzyżyk na swoje preferencje polityczne i to na kogoś przynajmniej uczciwego. Tym razem nie powinno nikogo zrażać z jakiej opcji politycznej, wywodzi się dany Wiślacki polityk, bo istotą sprawy jest właśnie jego Wiślackie oddanie, ponad partyjny interes. Tak powinien postąpić każdy logiczny wyborca i dorosły Wiślak. Liczę tutaj na rzeczową dyskusję, która pozwoli przekonać zdecydowaną większość Wiślaków, do takiej właśnie postawy wyborczej. Potem wystarczy tylko należycie rozpropagować Wiślackie podejscie i stanowisko wyborcze w jak najszerszych kręgach Wiślackich.
To jest jedyna droga do postawienia tamy zagrożeniom Wisły i jeśli nawet teraz Radni i Prezydent załatwią Wisłę perfidnie, to już po kolejnych wyborach, nasi Wiślaccy Radni czy Prezydent, będą mogli przywrócić sprawiedliwość w Krakowie i przynajmniej zapewnić Wiśle równouprawnienie w stosunku do kliki politycznej Cracovii a przede wszystkim z nawiązką nadrobić straty Wiśle wyrządzone przez obecnych polityków. Patrzmy więc teraz uważnie, na każdego Radnego i polityka, jak głosuje i działa na rzecz Wisły i zgotujmy mu takie wyborcze konsekwencje, na jakie teraz sobie zasłuży. Podobnie postąpmy wobec partii politycznych w kolejnych wyborach krajowych. Jeśli teraz PO czy PiS położą Wisłę na ołtarzu walki międzypartyjnej, to ich zapewnienia, że za rok albo po wyborach, gwarantują wsparcie Wisły, mogą sobie wsadzić do partyjnych szuflad. Liczy się teraz i tutaj. A teraz i tutaj, jedyny Radny Wiślacki, złożył konkretną propozycję na rzecz Wisły. Albo ją poprą teraz, albo już nigdy na głos Wiślacki nie będą mogli liczyć. Nieważne, czy chcą uwalić politycznie Olszówkę czy Majchrowskiego, dwóch skrajnie dzialających na rzecz Wisły polityków, gdzie ostatnio Majchrowski oszukał Olszówkę a tym samym Wisłę, jeśli ostatecznie tak PiS jak i PO, także uwalą Wisłę w walce politycznej o władze w Krakowie. Tylko Ci z nich będą mogli liczyć na poparcie Wiślaków, którzy tu i teraz, poprą sprawy Wisły a nie , że obiecają to zrobić potem. Jeśli wszystkie portale Wiślackie oraz SKWK poprą takie działania kibiców Wisły i je rozpropagują z logicznym uzasadnieniem pośród kibiców i sympatyków Wisły, to Radni i inni politycy, muszą się mocno zastanowić nad tym, jak zagłosować w najblizszych i dalszych sprawach Wisły. Są też przecież Radni i politycy niezależni oraz można wystawić do wyborów Wiślackich kandydatów spośród nas czyli kibiców Wisły. Im więcej z nich dostanie się do władz Krakowa, tym bardziej będą mogli rozgrywać sprawy Wisły po jej myśli, gdyż inni, chcąc liczyć na ich głosy w swoich sprawach, będą musieli z nimi się dogadywać w trakcie głosowań. Na dziś sam Olszówka to swoisty Don Kichot pośród pasiastych wiatraków. Wisła musi zbudować swoją grupę Radnych, aby zrównoważyć zapędy politycznych żołnierzy Cracovii w obecnych władzach Krakowa. Filipiak ostatnio gości Majchrowskiego dość często w Wieżynku i może dlatego potem snuje wizje w mediach o nieodległej detronizacji Wisły w Krakowie oraz w kraju także.
Na dziś także, trzeba w kulturalny sposób wziąć udział w sesji Rady Miasta w sprawie budżetu i hali TS. SKWK jeśli tylko zechce, może zebrać stosowną delegację kibiców Wisły na tą sesję i pokazać, że żarty w sprawach Wisły się skończyły a działania dyskryminujące Wisłę na rzecz Cracovii w tym mieście , skończą się ogromnym rozliczeniem osób za tą dyskryminację odpowiedzialnych. Co innego walka sportowa między tymi klubami a co innego polityczna zadyma pasiastych Radnych i polityków. Nie stosuje tutaj metod pasiastej filozofii uskarżania się na wszystko i wszystkich a zwłaszcza Wisłę czyli w moim wydaniu na Pasy, lecz staram się uwypuklić ewidentne fakty, stanowiące preferencyjność polityków na rzecz ich klubu i realne zagrożenia dla Wisły z tych faktów wynikające. A jeśli chodzi o brak panowania nad inwestycjami przy R22, to już wyjaśniałem, że w polityce i rządzeniu, mało co dzieje się bez czyjejś kontroli wydarzeń.
Ps. trzeba też zważać na kary dla kibiców Wisły, które ostatnio zasłynęły z niespotykanej surowości, że jedynie bezprecedensowa kara dla całego klubu ŁKS, jawi się od nich poważniej.
Ostatnio edytowane przez kot : 25.12.2009 o godz. 05:18.
Nie ma rzeczy niemożliwych.
|