|
Mam wrażenie, że gadki naszego trenera nt. transferów to jego przyszłe alibi, w razie, jakby pięciopunktowa przewaga nagle się stopiła (a może, skoro dostajemy w bęcki od Legii i Lecha).
Nie czaruj nas, Panie Skorża, powie Pan dzisiaj: "Jeśli przegramy mistrzostwo, to przez brak transferów. I puchary też."
Byłoby szczerze i może kimś na górze by wstrząsnęło. Tak to jest następna część żenującej komedii pt. "Alibi Skorży".
Niedzielan - konfident.
Matusiak - płaczka
Kokoszka - cwaniaczyna i mamisynek
Zieniu, Baszczu, Cantoro - szacunek za odejście z klasą
Jeden Kosa, a taka różnica.
Bez Sobola i Głowy Wisła nie istnieje.
|