Kao napisał(a):

Lech zgarnia nam każdego piłkarza, którego obserwujemy. Zgarnęli Peszkę, Stilicia, Lewandowskiego, teraz zgarnęli tak łatwiutko tego Białorusina.
A haczyk, te niby 300 tys. euro, tak naprawdę kwota była wyższa, media za dużo spekulują. Doliczmy kasę "za podpis", kwotę dla menadżera, no i podatki na Białorusi, co tu mówić, bez porównania. Sam piłkarz też pewnie wolał łatwiejszą ligę i uznał, że np. do Francji czy Rosji nie będzie startował, bo i po co, jak można w Lechu zgarnąć łatwą kasę, a potem się wybić np. do Niemiec. Ten Białorusin pewnie połknie naszą ligę, o ile jakiś ślunski drwal nie połamie mu obu nóg w "meczu walki".
JESTEŚMY TRANSFEROWYMI FRAJERAMI WIEC NIE PRZEJMUJMY SIĘ PUCHARAMI - oto mój pomysł na transparenty 17 I 2010 pod klubem, bo na ten obóz skład musi być skompletowany, a drużyna po pół roku - zgrana.
I co nam z pewnego niemal 3 z rzędu MP? 4 bym się nie spodziewał a i to nic nie da.
|
Pomysł chwyci, ale dopiero po zakończeniu okienka transferowego. Przez całe okienko będzie robiona kibicom woda z mózgu i będziemy naiwnie wierzyli jak zwykle w "potężne plany" Mistrza Polski na wzmocnienia aż w styczniu usłyszymy od prezesa Wilczka, że to okienko można uznać za udane gdyż nikt nie opuścił drużyny i zasilił nas darmowy Cleber który wyprosił kontrakt bo inaczej nikt by z nim nie rozmawiał. Możecie mnie zbeszcześcić, ale taka jest prawda. Wyzbywamy się ważnych postaci, a na ich miejsce przychodzą mało wartościowi zawodnicy. Z roku na rok poziom gry Wisły Kraków dramatycznie spada, bo nie ma piłkarzy którzy by ten poziom podnieśli. Cała farsa zaczęła się od negocjacji z Kosowskim i trwa do dzisiaj.