|
Skorża mówił, że będzie mu ktoś potrzebny w miejsce Garguły i że owoce pracy Klejdinsta i Csaplara niedługo będziemy mogli zobaczyć. Mam wrażenie, że już jednego owoca zobaczyliśmy, tyle że nie w tym klubie. Wogóle jakieś dziwne mieliśmy przymiarki w Białorusi- do lewego obrońcy tego BATE, tylko po co skoro mamy Pietie i ew. Diaza, no i tego napastnika Rodinowa. A tu po promocyjnej cenie można było wyciągnąć gwiazde mocniejszego od nas zespołu, w dodatku grającego na pozycji, na której poza niedoświadczonym Mączyńskim i kontuzjowanym Gargułą nie mamy nikogo i nie mieliśmy od czasów Szymkowiaka.
Jeżeli naprawdę wydatek 300 tys. euro na piłkarza z takim CV jest dla nas nie do zaakceptowania, to zarząd powinien nieco zmienić nasze plany na najbliższe lata i nie mamić kibiców "że naszym celem jest gra w grupie w LM, ew. LE". Bo za kilka lat, kiedy skończą się nasi najlepsi zawodnicy z taką polityką to my w Europie wogóle grać nie będziemy.
A najlepsza jest ta "dziura w budżecie" - rozumiem planowanie z wyprzedzeniem i takie tam. Ale my latem nikogo nie zakontraktowaliśmy (kontrakt Baszcza ---> Alvarez, kontrakt Zienia ----> Kirm), nie kupowaliśmy za wysokie sumy, żeby mówić o jakiejś 2 mln dziurze. Nie zrobiliśmy żadnych kroków, żeby zbliżyć się choćby o krok nawet do LE. Wpadka z Levadią to idealny pretekst do sprzedania kogoś z trójki Marcelo/Diaz/Brożek, żeby spłacić jakąś część długu. Faktycznie, musimy grać w Sosnowcu, ale jaki mądrala ułożył budżet na sezon, zakładając że pieniądze za cały sezon gry na wyjeździe, zwróci nam awans do Ligi Mistrzów, albo Europy, nie wzmacniając przedtem drużyny, a jedynie łatając luki po Zieńczuku i Baszczyńskim... Kpina i prowizorka.
Wogóle to przypomina mi to grę u buka. Gramy za 2 zeta na świra i liczymy, żę trafi się nam 1000 zł. Kiedy łatwiej, mimo że z pewnym ryzykiem możemy za 100 zł zgarnąć 200.
Ostatnio edytowane przez Szarny : 22.12.2009 o godz. 21:45.
|