Jak dla mnie płyta roku może być tylko jedna: LAVORAMA, Ortegi... premiera miała miejsce jakoś na początku roku a u mnie w samochodzie dalej napierdala. świetny Reno szczególnie "dobre czasy, złe czasy". Jestem strasznie zawiedziony i zniesmaczony że jakoś mało kto o tej płycie wspomina... ale skoro tutaj przeważają klimaty w stylu Firma czy Peja to nie ma co sie dziwic
pozatym PJUS... podziwiam s****iela za to co zrobił i nie chodzi mi nawet o poziom płyty( choć jest bardzo dobry) ale bardziej za to że wogole tą płyte nagrał!!!!. ALL4PJUS!!!
TET - Dwuznacznie tez swietnie
MES - trzyma poziom, szczególnie za "MY"... zresztą na feat'ach pokazuje jakim świetnym raperem jest
a na co czekam

? czekam na Solówke RENA!! bo jest prze kozak, Na Łone bo uwielbiam jego poglądy i Na 2cztery7 bo poprostu kocham G-funk