Wyświetl pojedynczy post
Kocur
semper fi
 
 
Od: 09.2003
Skąd: TYNIEC

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#4223
Stary 21.12.2009, 14:33
Super - jest to wiadomość dnia we wszystkich portalach -Aj Waj!

Ciekawe czemu to nie jest takie głośne:

Cytat:
Ambasada podjęła interwencję w związku z pojawieniem się we włoskim radiu publicznym określenia "polski obóz koncentracyjny" - informuje ambasada RP w Rzymie.

Słowa "polski obóz koncentracyjny" na określenie hitlerowskiego obozu Auschwitz wypowiedziano w porannym dzienniku II programu publicznego włoskiego radia RAI. Ta błędna i kontestowana zawsze przez stronę polską nazwa została użyta w materiale, dotyczącym aresztowania sprawców kradzieży napisu "Arbeit macht frei".

Ambasada RP we Włoszech zawsze interweniuje w każdym takim przypadku. We włoskich mediach określenia "polski obóz" pojawiają się często mimo upomnień strony polskiej.
albo


Cytat:
Izraelczycy jednak pobierali organy od zabitych Palestyńczyków


Przyznał to były dyrektor izraelskiego zakładu medycyny sądowej. Ale nie tylko od Palestyńczyków i, jak zapewnia armia, praktyki pobierania organów bez zgody rodzin zaprzestano dziesięć lat temu.

Latem tego roku wielkie oburzenie wywołał w Izraelu artykuł w szwedzkim tabloidzie "Aftonbladet", który bez żadnych dowodów opisywał praktykę pobierania organów od zabitych Palestyńczyków, czego mieli dopuszczać się izraelscy lekarze. - Nie żądamy przeprosin, ale żądamy od rządu Szwecji publicznego potępienia artykułu - mówił premier Benjamin Netanjahu. Żądanie zostało bez odzewu, szwedzki MSZ oznajmił tylko, że "publikacjami prasowymi się nie zajmuje w imię wolności słowa".

Pod ambasadą Szwecji w Tel Awiwie demonstrowali oburzeni Izraelczycy. Izraelski minister spraw zagranicznych Avigdor Lieberman oskarżał Szwedów o antysemityzm i sugerował, że zachowują się jak podczas II wojny światowej, kiedy byli neutralni w obliczu zagłady Żydów. I odwołał wizytę w Sztokholmie.

Wczoraj w tej sprawie, niemal już zapomnianej, nastąpił zaskakujący zwrot. Drugi kanał izraelskiej TV pokazał wywiad z dr. Jehudą Hissem, który do 2004 r. był dyrektorem głównego izraelskiego zakładu medycyny sądowej. Przyznał on, że w latach 90. istotnie pobierano tam organy zabitym Palestyńczykom. - Pobieraliśmy rogówki - wyznaje Hiss w wywiadzie, który nagrano dziewięć lat temu. - Było to bardzo nieformalne, bez pytania rodzin zmarłego o zgodę.

W zakładzie pobierano też skórę, serca i kości - nie tylko Palestyńczyków, ale także martwych żołnierzy i cywilów izraelskich. Wśród dawców byli zmarli śmiercią naturalną i ofiary konfliktu palestyńsko-izraelskiego. - Po pobraniu rogówki zalepialiśmy powiekę klejem, żeby krewni dawcy nie mogli jej podnieść- opowiada lekarz.

Zaraz po emisji wywiadu izraelska armia potwierdziła, że praktyka opisana przez dr. Hissa istotnie mogła mieć miejsce, ale zaprzestano jej dziesięć lat temu. Organy pobierano jednak od osób już zmarłych i nigdy nie zabijano Palestyńczyków, by zdobyć organy (jak sugerował "Aftonbladet").

Wywiad z Hissem przeprowadziła profesor antropologii z Uniwersytetu Berkeley w Kalifornii Nancy Sheppard-Hugher. Przez dziewięć lat nigdzie go nie pokazywała, ale odszukała go po awanturze wywołanej przez "Aftonbladet". - Oczywiście nie tylko Palestyńczycy byli ofiarami tej praktyki, ale postanowiłam to ujawnić, bo pobieranie skóry od ludności uważanej za wroga ma wagę symboliczną i skłania do przemyśleń - tłumaczy swoje motywy Amerykanka.

Hiss został zwolniony ze stanowiska dyrektora właśnie za nieprawidłowości związane z wykorzystywaniem organów. Jednak nie został za to postawiony przed sądem - do dziś jest głównym patologiem w tym samym zakładzie medycyny sądowej.
Ciekawe czy przeproszą Szwedów za swoje oskarżenia sprzed roku. Ciekawe gdzie się nauczyli kroić poległych żołnierzy wroga ... pewnie w "polskim" obozie koncentracyjnym
MOMENT OF TERROR IS THE BEGINNING OF LIFE