Hmmm to nie chodzi o definicje beefów, tylko o to jakim kto jest raperem. Posłuchaj sobie wypowiedzi Tedego i Peji. Rysiu ma problem żeby sie wysłowić, każdy jego przerywnik to ****a, ja .......e itp...
Po czym to samo sie dzieje w dissach. Podaj mi przykład z tego beefu, gdzie peja podał jakiś KONKRETNY argument, że Tede jest tą 'grubą ****om', albo 'bananowcem'. Ja oprócz pustych słów nie słysze tam niczego innego.
Tede, nie dość, że podaje konkretne argumenty, to jeszcze potrafi to wszystko obrócić przeciwko peji.
No ale to jest tak naprawde kwestia gustu. Fani WJ uważają że peja sie pogrąża, natomiast fani SLU nadal będą uważać że rysiek jest zajebisty, a tede to gruba ****a.