Tuman napisał(a):

no ale jaki jest sens cisnąć komuś cały czas że jest ****ą, *****ą i nie wiadomo kim jeszcze?
Zobacz jak Tede ośmiesza rysia. W tym beefie nie było ani razu ze strony Jacka '****y'.
"posłuchałem 5 dissów ułożyłem je w głowie
argumentów nic tu, sam mówiłem to o sobie
to wygląda nie wesoło Ryszardzie,
no bo wychodzi na to że rapowałem o prawdzie"
chyba nie było jeszcze wrzucane: http://www.youtube.com/watch?v=mtF4TLLkETc
|
Śmieszne jest zarzucanie Peji bluzgów... Jak pisałem wcześniej wg. mnie (i nie tylko

) to ma być mocne pierd**nięcie z argumentami a nie spokojne wyliczanie wad pomrukując. Rap wywodzi się od czrnuchów a jak już pisałem wcześnie tam się nie cackają
To wygląda tak:
Tede - ma jakieś tam argumenty
Peja - również jakieś argumenty + mocne akcentowanie w postaci bluzgów, także tam same bluzgi nie są i nie jest ich aż tak wcale dużo w brew powszechnemu uważaniu
Widocznie mamy inne definicje beefów
