wolfy napisał(a):

|
Podejrzewam, że klubom udało się coś wynegocjować za to poparcie. Ja nie widzę w tym niczego zdrożnego - nie jest winą Cupiała kondycja polskiej piłki, a puste gesty niczego nie zmienią.
|
Powód do dumy, popieranie takiego czegoś.
Wydaje mi się, że dopóki ludzie się nie zdenerwują i nie przestaną chodzić na mecze ligowe to nic się nie zmieni. Jedyna szansa na zmiany będzie w momencie jak np. u nas ludzie powiedzą, że piłkę będą oglądali w knajpach, a dopingować na żywo będą na hali. Wtedy zacznie im uciekać kasa (reklamy, bilety itp.) i może zaczną myśleć nad jakimiś zmianami. Inaczej to nie ma się co łudzić. Poza tym co się dziwić, że ludzie ze środowiska Wisły popierają gościa, który nie umie się po angielsku wysłowić, a o zarządzaniu ma pojęcie identyczne jak nasi działacze.
Wstyd i tyle.