|
Sandbender, rozumiem okoliczności, nie każdy musi mieć autobus spod domu do miejsca, w które ma potrzebę się udać. I ma prawo korzystać z samochodu. Ale mam też mam nadzieje, że w przyszłości, jak już wam dziecko podrośnie, to będziecie jechać z żoną do pracy jednym samochodem - ze względu na ekonomię. Ja zazwyczaj mieszkałem w takich miejscach, z których dojazd w 1 stronę zajmował mi co najmniej godzinę. Nie narzekałem, bo są ludzie co jadą dłużej. Rozumiem, że chcesz mieć więcej czasu z rodziną, to dla mnie powód znacznie ważniejszy niż argumenty innych osób. Ale bije mnie po oczach szaleństwo co poniektórych, by zlikwidować KM. Sam z doświadczenia zgodzę się z kolegą, że sytuacja w Krakowie nie jest zła jeśli chodzi o infrastrukture, a nawet dość znacząco się poprawia z każdym rokiem. Jak również sam tabor w przewoznikach KM jest wymieniany na nowszy i lepszy. Z tym psuciem autobusów to kolega wcześniej mnie rozwalił. Te drogi to chyba najmniejszy powód z którego psują się autobusy. Rozsądek przede wszystkim.
|