Kolegę bardzo boli to, że jezdził MPK, choć w świetle jego argumentów śmiem twierdzić, czy tak rzeczywiście było. Naprawdę Piotrek87, takiego malkontenta jak Ty nie widziałem nigdzie. Wyobrażam sobie już twój obraz, leniwego człowieka, który woli dojechać 2 km samochodem, bo cięzko mu postać 10 minut w autobusie. Inwestycje drogowe są kluczowe, ale przecież nie wszystkie drogi da się rozbudować. Zbliżamy się do jakiegoś maksimum i później już nie będzie na nie miejsca na budowę lub poszerzanie dróg. A co do obwodnicy Krakowa, to owszem państwo buduje, ale też ludzie z całej Polski, nie tylko zaś Kraków będzie korzystał, i nie Kraków będzie utrzymywał tą drogę. Zwłaszcza, że znaczna część obwodnicy Krakowa jest poza jego granicami. Zresztą nie wiem o co jest spór odnośnie tej obwodnicy
