Poruszając wątek metra. Sam nie do końca jestem przekonany czy jest to u nas opłacalna inwestycja. Na pewno budowa jednej linii jest bezcelowa, bo nie ma u nas jednego kierunku potoków pasażerskich, który metro by rozładowało. Jedyne co miało by sens to 2-3 linie (+ sieć dojazdów do przystanków), które w 80% pokrywałyby zapotrzebowanie na komunikację miejską. Metro jest tez chyba jedynym sposobem, które mogłoby przekonać "samochodowców" do regularnego korzystania z KM. Na pewno co na chwile obecną nalezy zrobić, to sam plan budowy metra w bliżej nieokreślonym czasie. Nie będzie to kosztowało dużo, a przynajmniej będzie on gotowy, gdy np. za lat 10 okaże się, że metro będzie koniecznością.
Wracając do rzeczy bardziej realnych. Poza oczywistym rozwojem komunikacji w samym Krakowie, bardzo ważna jest poprawa połączeń wewnatrz całej aglomeracji. Po pierwsze przydałoby się wreszcie dogadać z busiarzami. Optymalna byłaby unifikacja biletów, która to z kolei pozwoliłaby przerzucić przystanki docelowe podmiejskich busów do centrów przesiadkowych na obrzeżach Krakowa, typu Borek, Krowodrza Górka itd., a tym samym odciążyć centrum od busów, co przełożyloby się na szybkość i jakość komunikacji miejskiej.
Druga sprawa, kolej miejska. Nie rozumiem dlaczego ucichła sprawa wykorzystania istniejącej infrastruktury kolejowej do stworzenia podmiejskich połączeń. Nawet na tym forum ktoś rzucił taką mapkę:
http://upload.wikimedia.org/wikipedi...a/aa/Krak2.jpg
Nie dość, że mieszkańcy kilku waznych podrakowskich miejscowości mieli by zdecydowanie ułatwiony dojazd do centrum, to jeszcze z pewnością ludność samego Krakowa korzystałaby z kolejki. Nie wiem jak wygląda status prawny torowisk, ale przy odrobinie chęci pewnie dałoby się np. wynegocjować korzystanie z torowisk przez MPK czy inną prywatną firmę + budowę przystanków przez ZIKIT oraz oczywiście unifikację biletów.. Doszłaby jeszcze kwestia regulacji rozkładów z pociągami dalekobieżnymi, ale wydaje mi się, że wszystko dałoby się dograć.