Przecież chyba wiadomo,że korupcja w piłce nigdy nie zniknie,a u nas w szczególności,tym bardziej,że korupcyjna machina dotyka każdego elementu naszego życia. Na zachodzie,wschodzie zresztą też,wyjątkiem nie jesteśmy. Piłka jest tylko jaskrawym tego przykładem. Jasne także było,że w miejsce starych budowniczych korupcji w piłce, z czasem przyjdą nowi,bogatsi w doświadczenia poprzedników,a tym samym trudniejsi do schwytania,o ile w ogóle. Tak samo nie wiem,na ile prawdy może być w tym,że stara armia korupcyjna została wykryta,bo nowi,którzy weszli na "rynek"chcieli kulturalnie pozbyć się konkurencji. No i rekami policji się pozbywa. Jak to wygląda wszyscy widzimy,kompromitacja organów ścigania i prokuratury jest ciężka w tym względzie do ukrycia. A,że życie nie znosi próżni.... Chyba tylko naiwni idealiści sądzili,że kupowania,sprzedawania u nas już nie ma. Jest!,spójrzcie na niektóre mecze,widac to gołym okiem,ale pisać,mówić o tym nie ma sensu,bo jest to pasee. Teraz mamy czystą piłkę. Poza tym sprytnie jest to pomyślane,nie sadzicie?, słabych sędziów wyznacza się do prowadzenia spotkań, i tak naprawdę nie wiesz czy to błąd czy celowe działanie jak taki mierny się pomyli.

Życie toczy się dalej...