|
Wiesz co, masz chorą argumentacje. Mogę płacić nawet 100% kosztu transportu (jeśli nie wiesz, w Krakowie pieniądze z biletów w 90% pokrywają koszty utrzymania komunikacji) byle nie widzieć jak tacy ludzie jak ty blokują drogi. Ok, można jeździc samochodem, ale jeśli jeździsz w pojedynkę, to tylko marnujesz czas i drogi. A to wcale nie ekologiczna propaganda, tylko prawda. Mam nadzieje, ze ceny paliwa dojdą do takiego poziomu, że skutecznie zmienią nastawienie większości ludzi do tego środka transportu. Lepsze powiadasz? A może zapłacisz podatek od "trucia" nas wszystkich? Czy pomyślałeś, ile pozwala ograniczyć emisję spalin rezygnacja z takiego pojazdu? Czy pomyślałeś może, że zatruwasz, życie innych? Oczywiście, że nie.. Jestem za kapitalizmem, ale z "głową", a nie takim, że ktoś się nachapał i myśli, że jest panem całego świata. Tu są też inni ludzie. Najlepiej mówić o swoim komforcie, ale gdy chodzi o innych, to już nie. Najlepiej zabudujmy cały świat drogami, żeby niektórzy się przypadkiem nie spocili siedząc w autobusach czy tramwajach, bo to jest be... bo coś źle pachnie. Żałosne.
|